Relacja - VI edycji IT Future Expo VI edycja już za nami!

13265376 Zrzutekranu2018-10-01o13.09.5019 i 20 września odbyła się VI edycja dorocznego spotkania elity polskiego IT, poświęcona technologiom dla biznesu. Mieliśmy okazję dowiedzieć się, co napędza branżę IT. Poznaliśmy aktualne trendy w rozwoju technologii dla przedsiębiorstw. Podczas wydarzenia uczestnicy wymieniali się doświadczeniem, praktykami, a także pozyskiwali nowych Partnerów Biznesowych.

Targi odwiedziło szerokie gremium specjalistów i ekspertów z szeroko pojętej branży IT. Wyselekcjonowane grono liderów IT oraz istotnych gości branżowych, przyczyniło się do stworzenia idealnej atmosfery networkingowej oraz wymiany merytorycznej i trudno dostępnej wiedzy. Podczas tegorocznej edycji, jak i w ubiegłym roku, pojawili się także uczestnicy z zagranicy, którzy aktywnie uczestniczyli w wydarzeniu. IT Future Expo jest imprezą międzynarodową, co raz bardziej rozpoznawalną i cenioną również na rynkach zagranicznych.

Zapraszamy do zapoznania się z relacją video: https://www.facebook.com/itfutureexpo/videos/356562758415569/

19 września 2018 roku, inauguracją targów była Gala IT Future Awards, która wyłoniła najlepsze rozwiązania i usługi IT w Polsce. Podczas wydarzenia zostali wyłonieni Liderzy IT 2018 spośród 14 kategorii konkursowych.

Niezmiernie miło jest nam przedstawić tegorocznych Liderów:

  • Bi-Pro Consulting z produktem CONTROL w kategorii BI Trends
  • Enova365 z produktem enova365 Workflow DMS w kategorii BPM Leader
  • Politechnika Gdańska z produktem Multidyscyplinarny Otwarty System Transferu Wiedzy – Most Wiedzy w kategorii Cloud Computing
  • Hyperbook z produkcją spersonalizowanych laptopów w kategorii Computer & Equipment Technology
  • CORNING z produktem EDGE8 w kategorii Data Center Leader
  • edrone z produktem edrone- pierwszym eCRM dla e-commerce w kategorii E-commerce Innovation
  • Impaq z produktem AntiFraud Hub w kategorii Industry Dedicated IT Solutions
  • Vertiv z produktem Vertiv SmartCabinet w kategorii Infastructure Innovation
  • Softwizard z produktem vendoria.pl w kategorii Innovative IT Startup
  • Leaware z produktem Fair Tools w kategorii Innowacja Roku 2018
  • GRC Solutions z produktem smartGRC w kategorii IT Security
  • Content Networks z produktem ADScreen system Digital Signage w kategorii IT Services Leader
  • Exaco z dedykowaną aplikacją mobilną Mój Carrefour w kategorii Mobile Trends
  • ELO Digital Office z produktem ELO ECM Suite 10 w kategorii Workflow Management

Jak co roku, kluczowym punktem merytorycznym podczas Gali IT Future Awards była Debata Liderów Branżowych – Czy nasze dane rzeczywiście są bezpieczniejsze i lepiej chronione? W debacie wzięło udział 6 Panelistów. Moderatorem była Pani Mecenas Agnieszka Mencel z kancelarii Linklaters. Pozostałymi członkami byli: Pan Grzegorz Długajczyk z ING Banku Śląskiego, Pan Damian Klimas z Uniwersytetu Wrocławskiego, Pan Adrian Kapczyński z PTI, Pan Piotr Kubiak z firmy A plus C, Pan Krzysztof Grabczak z firmy Oracle.

Po wnikliwej dyskusji odbył się bankiet, w trakcie którego Goście mieli czas na zacieśnienie relacji biznesowych i chwilę relaksu.

Wieczór został wzbogacony o część artystyczną. W tym roku, swym pięknym głosem oczarowała widownię Asteya Dec. Wokalistka wprowadziła uczestników w przyjemny nastrój i choć na chwilę zmniejszyła napięcie, które towarzyszyło w oczekiwaniu na wyniki konkursu Liderzy IT 2018.

Już teraz zapraszamy do zapoznania się z video relacją z gali: https://www.facebook.com/itfutureexpo/videos/313930789186560/

Podczas Targów gościliśmy zarówno firmy polskie, jak i zagraniczne. Uczestnicy mogli zdobyć cenne informacje m.in. z zakresu bezpieczeństwa, BIG Data, Data Center, czy złożonych procesów biznesowych. Specjaliści dzielili się swoimi doświadczeniami, chętnie udzielali porad i odpowiadali na pytania merytoryczne. Nie zabrakło również case study, których z zaciekawieniem i pełną koncentracją słuchali uczestnicy.

W trakcie tegorocznej edycji nie zabrakło strefy 3D, gdzie mogliśmy podziwiać nie tylko technologie drukarek 3D, ale również przenieść się w Świat Wirtualnej Rzeczywistości. Gościem Specjalnym eventu był znany Redaktor Spider’s Web – Przemysław Pająk, który opowiedział o tym co obecnie wie o nas Facebook i Google oraz o tym czy to rzeczywiście koniec prywatności na świecie.

Wydarzenie odbyło się pod Patronatem Honorowym Ministerstwa Cyfryzacji, Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, a także Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

Sponsorem Strategicznym targów była firma Canon, która przygotowała zjawiskowe stoisko wystawiennicze, gdzie klienci mogli przy kawie porozmawiać o nowych technologiach i potencjalnej współpracy. Oprócz atrakcji na stoisku, Canon przygotował interesującą prelekcję nt. automatyzacji, sztucznej inteligencji oraz IoT, czyli co raz częściej wykorzystywanych technologii w pracy biurowej.

Wydarzeniem wiodącym pod względem merytorycznym był niewątpliwie IT Future Congress Nie zabrakło prelekcji z zakresu bezpieczeństwa IT, data center, mobile, BPM, czy Workflow. Pan Janusz Żmudziński z PTI rozpoczął wykład inauguracyjny i przykuł uwagę słuchaczy prelekcją o Trendach i przyszłości cyberbezpieczeństwa. Bardzo dobrze ocenioną prelekcją wśród uczestników był wykład Pana Sebastiana Starzyńskiego z ABR SESTA, który opowiedział o tym, jak wkrótce klienci zaczną używać osobistych asystentów opartych na sztucznej inteligencji, których jednym z zadań będzie ocena ofert firm. Najbardziej kluczowym punktem kongresu była Debata współorganizowana z Ministerstwem Cyfryzacji „Co zrobić, aby Polska dołączyła do grona najbardziej cyfrowych państw na świecie?” Wśród Panelistów gościliśmy Sekretarza Stanu Ministerstwa Cyfryzacji Pana Karola Okońskiego, Dyrektora Departamentu Rozwoju Cyfrowego Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju Pana Rafała Sukiennika. Ponadto udział brał również Członek Zarządu Play Pan Jacek Niewęgłowski, Prezes Banku Pocztowego S.A. Pan Sławomir Zawadzki, a także Prezes Zarządu PTI – Pan Borys Stokalski. Nie zabrakło również przedstawiciela Urzędy Marszałkowskiego Pana Krzysztofa Mączewskiego, Pana Jerzego Kalinowskiego z KPMG, a także Pana Przemysława Jabłońskiego z firmy Canon. Uczestnikom odpowiedziano m.in. na poniższe pytania:

  • Jak bardzo cyfrowa jest Polska dzisiaj?
  • Czego możemy się nauczyć od globalnych liderów cyfryzacji?
  • Jakie są główne bariery dla cyfryzacji naszego kraju?
  • W jaki sposób można usunąć te bariery w Polsce?
  • Co zrobić, aby Polska dołączyła do najbardziej cyfrowych państw na świecie? Jakie powinny być nasze priorytety w perspektywie najbliższych 3 lat?

Wszechstronne spektrum zagadnień poruszonych podczas kongresu, przyciągnęło bardzo liczne grono odpowiednio stargetowanych odbiorców. Jednocześnie każdy słuchacz odnalazł w programie interesujące tematy wystąpień.

W tym roku również stworzony został ekspercki punkt prawny – IT Law Point, w którym Przedstawiciele Kancelarii Szostek_Bar&Partnerzy udzielali bezpłatnych porad prawnych dla firm.

Wśród stref specjalnych znalazła się również strefa dronów zaaranżowana przez AirDron, a także strefa CryptoExpo, gdzie można było m.in. zapoznać się z technologiami dotyczącymi blockchain oraz kryptowalut.

Uczestnicy wydarzenia mogli skorzystać z bezpłatnych masaży w strefie chillout, której w tym roku Partnerem został feel it.

Podczas tegorocznej edycji, targi odwiedzili: Dyrektorzy IT, IT Managerowie, osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, Reprezentanci firm, a także Członkowie Zarządu! Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele z wielu branż:

  • Administracji Publicznej
  • Energii & Surowców
  • Finansów
  • FMCG & Retail
  • Motoryzacji
  • Nauki i Edukacji
  • Przemysłu i Produkcji
  • Telekomunikacji
  • Transportu

Taki dobór grupy docelowej sprawił, iż łatwiej było nawiązywać relacje biznesowe Wystawcom. A poniżej kilka opinii:

  • Bardzo dziękujemy za współpracę i świetnie logistycznie zorganizowany event J
    Uczestnictwo w IT Future Expo to dla nas każdego roku ważne wydarzenie, mamy nadzieję, że do zobaczenia za rok!
    J

Soneta Sp. z o.o.

 

  • Nawiązaliśmy kilka bardzo ciekawych relacji biznesowych i liczymy na bardzo owocną współpracę w przyszłości.

Oracle

 

  • Tutaj można spotkać naszych docelowych klientów, grupy biznesowe w naszym kręgu zainteresowań, gdzie wyrabiają się kontakty biznesowe, jak i również przyszła współpraca w oparciu o nasze rozwiązania, które możemy dostarczyć klientom.

Enteo

 

  • IT Future Expo jest to jedna z niewielu imprez w Polsce, która gromadzi rzeczywiście fachowców ze świata IT, którzy rozmawiają na najważniejsze tematy, które obecnie dzieją się w IT.

Canon Polska

 

  • To nie jest nasz pierwszy event na stadionie Narodowym. Zawsze, gdy tutaj się pojawiamy, tych kontaktów jest dość dużo.

Oktawave

 

 

  • Mieliśmy kilka fajnych rozmów biznesowych. Myślę, że z naszej perspektywy bardzo udane targi.

Exaco

 

W imieniu Organizatora - Wszystkim Wystawcom oraz zwycięzcom Konkursu życzymy samych sukcesów w dalszej pracy i doskonaleniu swoich rozwiązań, a Sponsorom i Patronom Medialnym dziękujemy za wsparcie imprezy! Dziękujemy za przybycie oraz aktywne uczestnictwo wszystkim Zwiedzającym i Słuchaczom. Zapraszamy już za rok!

 

 

 

Zamiast szukać programistów, przeszkolili swoich pracowników

 

fot storyblocks

Choć firmy wabią specjalistów IT spełniając ich coraz śmielsze wymagania, nadal mają poważny problem z obsadzaniem stanowisk. Znana firma ubezpieczeniowa postanowiła znaleźć inne rozwiązanie i przekwalifikowała swoich pracowników chętnych do zmiany zajęcia. Okazało się, że można przekwalifikować się do pracy w IT.

 

Automatyzacja, robotyzacja, cyfryzacja - dla jednych to synonimy postępu technologicznego naszych czasów, dla innych - wizja bezrobocia spowodowanego przejęciem obowiązków przez maszyny. Choć rzeczywiście są zawody zagrożone wyparciem z rynku, tak naprawdę strach ma wielkie oczy, bo wciąż powstają i będą powstawać nowe profesje. Nie każda z nich będzie wymagać ukończenia wieloletnich studiów czy szkół zawodowych.

 

Jednym z takich przykładów jest programista - obecnie jeden z najbardziej pożądanych zawodów na rynku. Co więcej, deficyt specjalistów IT cały czas rośnie - do tego stopnia, że są firmy, które postanowiły zmienić podejście do procesu rekrutacji. Zamiast szukać pracowników na zewnątrz – przekwalifikowują na programistów własnych, chętnych do zmiany stanowiska pracowników.

 

- Automatyzacja w naszej firmie postępuje. Do 2019 roku planujemy całkowicie zrezygnować choćby z papierowych wniosków o ubezpieczenie. Zauważyliśmy, że nasi pracownicy obawiają się niektórych zmian i zastanowiliśmy się, co możemy zrobić. Wtedy pojawił się pomysł, aby chętnym osobom dać szansę na przekwalifikowanie się do pracy w najbardziej perspektywicznym zawodzie, czyli programisty - opowiada Monika Kulińska, people director w Avivie.

 

Szansę na zgłoszenie się do programu, który umożliwiał zdobycie kwalifikacji programisty, dostali wszyscy pracownicy Avivy, niezależnie od doświadczenia zawodowego, stażu pracy czy zajmowanego stanowiska. Wśród aspirujących znaleźli się pracownicy m.in. działu finansów, administracji, HR i call center.

 

Ostatecznie w 6-miesięcznym bootcampie programistycznym wzięło udział blisko 20 osób, które pozytywnie zaliczyły testy predyspozycji do pracy w zawodzie programisty, a następnie zdały wstępny egzamin z mentorem szkoły programowania online Kodilla.com. - Chcieliśmy pokazać pracownikom, że rzeczywiście pewne zawody przestaną istnieć, ale… cały czas pojawiają się nowe możliwości. Że w każdej chwili można nauczyć się czegoś nowego, przekwalifikować się i zacząć karierę na bardziej perspektywicznym stanowisku - dodaje Monika Kulińska.

 

Jednym z uczestników bootcampa był Kamil Dróżdż, który wcześniej przez 4 lata był pracownikiem telecentrum. - Po bootcampie programistycznym świat dosłownie stanął przede mną otworem. Dziś mam solidne podstawy do tego, żeby się dalej rozwijać, teraz już na stanowisku związanym z IT - opowiada Kamil.

 

Java, czyli najgrubszy kaliber

 

Projekt wzbudził w Avivie tyle samo entuzjazmu, co wątpliwości. Najwięcej obaw mieli oczywiście pracownicy działów IT, którzy nie za bardzo wierzyli, że w pół roku można zrobić programistę z kogoś „zielonego”. - Specjaliści zwykle boją się, że dostaną podopiecznych bez doświadczenia, z którymi nie będzie wiadomo, co zrobić. Tym bardziej, że na przedmiot szkolenia w Kodilla.com wybrano jeden z najbardziej pożądanych na rynku, ale zarazem jeden z najtrudniejszych języków, czyli Javę - tłumaczy Marcin Kosedowski, szef marketingu w Kodilla.com.

 

- Rzeczywiście, nasi programiści reagowali z dużą rezerwą. To był trudny proces, żeby ich do tego przekonać, szczególnie że nigdy nie szkoliliśmy ludzi bez dyplomu uczelni wyższej. Zazwyczaj byli to stażyści na 2-3 roku studiów. Dla nas to był eksperyment - mówi Rafał Frątczak, dyrektor rozwoju aplikacji IT w Avivie. - Poza tym wzięliśmy się za najgrubszy kaliber, czyli Javę, język obiektowy, bardzo złożony. Obawialiśmy się, że ten program - choć dobrze ułożony - nie spełni naszych oczekiwań i po 6 miesiącach okaże się, że jednak nic z tego nie będzie - przyznaje.

 

Wbrew obawom okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Wszyscy kursanci trafili do działów IT w Avivie i podjęli pracę. - Znakomita większość tych ludzi bardzo szybko zaaklimatyzowała się i stała częścią zespołu. Choć na nowych stanowiskach pracują dopiero od pół roku, są efektywni, zadaniowi, a ich praca przynosi realną wartość - podkreśla Rafał Frątczak.

 

Studia nie są już niezbędne

 

Pozytywnie zaskoczony był też Paweł Jabłoński, który jako delivery manager w Avivie nigdy wcześniej nie współpracował ze specjalistami IT bez studiów, a po bootcampach programistycznych.

 

- Osobiście nie widzę wielkiej różnicy między osobami, które skończyły szkołę programowania, a tymi, które są świeżo po studiach inżynierskich - mówi Paweł Jabłoński. Jego zdaniem bycie programistą nie wymaga studiów. - Wymaga potencjału i determinacji, a żeby te dwa elementy się rozwinęły, wystarczy dobrze zaprojektowany program, a nie forma nauki, jako taka.

 

Znaleźli sposób na bolączki IT?

 

Czy inne firmy, borykające się z niedoborami programistów, podążą tym samym śladem? Rafał Frątczak, dyrektor rozwoju aplikacji IT w Avivie uważa, że ta branża jeszcze długo nie będzie ustabilizowana, a liczba miejsc pracy będzie cały czas rosła. - W dobie wszechobecnej cyfryzacji życia codziennego, programistów, zwłaszcza w tych kluczowych technologiach jak Java, nigdy nie będzie za dużo. Potencjał jest ogromny.

 

Jak dodaje, specjalistów IT na rynku ciągle brakuje, dlatego Aviva nadal będzie starała się przekwalifikowywać własnych pracowników. - Znają dobrze ten biznes, po co mamy go uczyć ludzi z zewnątrz? Doświadczenie nabędą z czasem, dzięki własnej woli walki i naszemu wsparciu. W końcu każdy z nas zaczynał kiedyś od bycia juniorem w swojej profesji. Seniorem się człowiek nie rodzi, seniorem człowiek się staje - podsumowuje Rafał Frątczak.

 

Zakup podróbki – czy to się opłaca?

Oszuści znacznie zaniżają ceny, aby przyciągnąć naszą uwagę. A niska cena kusi. Podrobiony produkt to jednak z punktu widzenia konsumenta zakup ryzykowny ze względu na skład np. kosmetyki czy jakość w przypadku ubrań, obuwia czy sprzętu elektronicznego. Europejskie Centrum Konsumenckie radzi, na co zwrócić uwagę podczas dokonywania zakupów, aby uniknąć podrabianych produktów.

 

JAK UNIKNĄĆ ZAKUPU PODRÓBEK PRZEZ INTERNET
– 10 PORAD

  1. 1.Tożsamość sprzedawcy. Zwróć szczególną uwagę na: nazwę firmy, adres siedziby, dane kontaktowe oraz o ile to jest możliwe numer identyfikacyjny tj. KRS.
  2. 2.Informacja o prawach konsumenta. Internetowi sprzedawcy są zobligowani do informowania konsumentów o przysługujących im prawach. Informacji szukaj
    w regulaminie przedsiębiorcy.
  3. 3.Opinie. Korzystając z nazwy sklepu internetowego, wyszukaj opinii innych konsumentów na forach internetowych. Z ostrożnością podchodź do zbyt pozytywnych komentarzy, mogą być działaniem samego przedsiębiorcy.
  4. 4.Strona ze znakiem zaufania. Większość znaków zaufania jest przyznana na szczeblu krajowym, dlatego mogą być nieczytelne dla konsumentów z innego kraju. Aby mieć jednak pewność, że oznaczenie nie zostało sfałszowane, należy sprawdzić stronę internetową jednostki przyznającej wyróżnienie.
  5. 5.Wygląd strony internetowej. Często strony internetowe sprzedające nieoryginalne towary nie wyglądają profesjonalnie. Weryfikując sprzedawcę, zwróć uwagę na: literówki, błędy gramatyczne oraz jakość zdjęć sprzedawanych produktów.
  6. 6.Zdjęcie produktu. Dokładnie przyjrzyj się produktowi widniejącemu na zdjęciu - może to pomóc w identyfikacji podróbki. Często sprzedawcy na stronach internetowych wstawiają faktyczne zdjęcia wysyłanych towarów. Kupując należy zwrócić szczególną uwagę, czy logo zamieszczone na produkcie jest umieszczone we właściwym miejscu oraz czy nie odbiega od oryginału.
  7. 7.Cena produktu. Cena jest zbyt piękna, aby była prawdziwa? Faktyczną wartość rzeczy można sprawdzić na oficjalnej stronie firmy. Jeżeli różnica jest duża, należy podejrzewać, że produkt może być fałszywy ( np. oryginalne buty kosztują 349 PLN, a my znajdziemy je w cenie 119 PLN).
  8. 8.Autoryzowane punkty sprzedaży detalicznej. Niektóre firmy publikują na swoich stronach internetowych punkty, w których możesz kupić ich markowe produkty.
  9. 9.Bezpieczna płatność:
  • Zwróć uwagę na to, czy połączenie z daną stroną internetową jest szyfrowane i uniemożliwia podsłuchanie. Najszybciej zweryfikujemy to na pasku adresu, który powinien rozpoczynać się od https://, a tuż obok powinna znajdować się ikona zamkniętej kłódki.
  • Płatność kartą kredytową stanowi najbezpieczniejszą formę uiszczania należności w innym kraju Unii Europejskiej. W sytuacji, gdy druga strona nie wywiązuje się z umowy masz możliwość zgłoszenia się do banku o wszczęcie procedury obciążenia zwrotnego (tzw. charge back).
  • Unikaj przekazów pieniężnych np. Western Union.
  1. 10.Produkty odnawiane. Są to towary, który były już wcześniej używane, jednak ze względu na wadę zostały zwrócone przez pierwszego kupca, naprawione oraz powtórnie sprzedane. Mogą różnić się od nowych produktów skróconym okresem trwania rękojmi. Przed zakupem ich cenę warto porównać z oryginalnymi produktami.

 

Co najczęściej kupujemy?
Jak wynika z raportu Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, konsumenci najczęściej nieświadomie kupują kosmetyki, odzież i zabawki. Do ECK Polska konsumenci najczęściej zgłaszają skargi na obuwie i sprzęt elektroniczny.

 

Jak zrezygnować?

  • Jeżeli zapłaciłeś kartą kredytową, skontaktuj się ze swoim bankiem prosząc o dokonanie zwrotu, za pomocą procedury „charge back”
  • Jeżeli produkt, który kupiłeś został zatrzymany przez służbę celną, skontaktuj się
    z przedsiębiorcą żądając zwrotu kosztów.
  • Jeżeli nie minęły 2 tygodnie, a dokonałeś zakupu przez internet, możesz go zwrócić.

 

 

 

Europejskie Centrum Konsumenckie (ECK) należy do Sieci Europejskich Centrów Konsumenckich (ang. ECC-Net), służących pomocą konsumentom w całej UE. Europejskie centra konsumenckie bezpłatnie informują konsumentów o ich prawach w Unii Europejskiej oraz pomagają w polubownym rozwiązywaniu sporów transgranicznych z przedsiębiorcami mającymi siedziby w UE, Norwegii oraz Islandii. Konsumenci mogą zgłaszać do ECK swoje pytania i skargi na nieuczciwe praktyki np. zagranicznych biur podróży, hoteli, linii lotniczych, wypożyczalni samochodowych, czy sklepów internetowych drogą telefoniczną (22 55 60 118), poprzez e-mail ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ) lub osobiście odwiedzając siedzibę centrum w Warszawie przy Pl. Powstańców Warszawy 1.

 

Dodatkowe informacje:
Katarzyna Słupek
Specjalista ds. komunikacji
Europejskie Centrum Konsumenckie
Tel.: 22 55 60 248
E-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Twitter: @ECCPoland
Facebook: @Europejskiecentrumkonsumenckie
Aplikacja ECC-Net Travel
Newsletter           

Niniejsze działanie otrzymało dofinansowanie z Programu Ochrony Konsumentów Unii Europejskiej na lata 2014-2020.

 

Treść informacji prasowej przedstawia poglądy autora i stanowi jego wyłączną odpowiedzialność; w żaden sposób nie odzwierciedla poglądów Komisji Europejskiej i/lub Agencji Wykonawczej ds. Konsumentów, Zdrowia, Rolnictwa i Żywności ani innego organu Unii Europejskiej. Komisja Europejska i/lub Agencja Wykonawcza nie przyjmują odpowiedzialności za żadne wykorzystanie zawartych informacji.

 

5 powodów, dla których e-sprzedawcy powinni postawić na transparentne i stabilne ceny

Podczas prowadzenia sprzedaży internetowej czy stacjonarnej w czasach łatwo porównywalnych cen w Internecie oraz królujących obniżek do 70% polityka cenowa ma szczególne znaczenie. Z jednej strony mamy klientów szukających znacznych obniżek, z drugiej zmieniające się ceny mogą być frustrujące dla stałych klientów kupujących w sklepie w regularnych cenach. Nie dziwi to w sytuacji, gdy przykładowo konsument zapłaci za spodnie 200 zł, a po kilku dniach okaże się, że ich cena spadła do 80 zł. Internetowi sprzedawcy mogą więcej zyskać, stawiając na transparentne strategie cenowe. Trusted Shops, firma oferująca gwarancję zwrotu pieniędzy klientom sklepów internetowych, tłumaczy, jakie mogą być konsekwencje strategii zmiennych cen dla sprzedawców online.

Zrozumiałe jest, że sklepy chcą maksymalizować sprzedaż, czego elementem są promocje. Jednak nieprzewidywalne zmiany mogą mieć negatywny skutek, jeżeli konsumenci poczują się oszukani i stracą zaufanie do sklepu. A o to nie trudno – jak podaje PwC w najnowszym raporcie „Polacy na zakupach”, co trzeci klient na świecie zraża się do ulubionej marki już po jednym negatywnym doświadczeniu z nią związanym. Polscy konsumenci są wciąż wrażliwi na cenę, więc ten aspekt może mieć szczególne znaczenie. U naszych sąsiadów kwestia dynamicznie zmieniających się cen została już zbadana. Jak podaje w swoim badaniu Verbraucherzentrale Brandenburg, konsumenci z rynku niemieckiego narzekają na popularną już praktykę stosowania dynamicznych cen. Różnice w cenach mogą wynosić nawet do 105%. Przy zakupie spodni na popularnym portalu mogło to przykładowo oznaczać oszczędność w wysokości 120 euro, a innym razem brak jakiejkolwiek oszczędności. Wszystko zależało od dnia zakupu. W krótkim okresie czasu dynamiczne zmiany cen mogą pomóc w zwiększeniu sprzedaży. Trzeba mieć jednak na uwadze, że działania te w dłuższej perspektywie mogą mieć odwrotny skutek, ze względu na coraz większą świadomość konsumencką. Należy pamiętać, że wśród osób kupujących online więcej osób deklaruje porównywanie cen w Internecie niż korzystanie z Facebooka. Według raportu Gemius    „E-commerce w Polsce w 2018”, 86% badanych deklaruje porównywanie ofert, a 74% korzystanie z Facebooka. Kolejnym ważnym elementem w strategii cenowej podczas sprzedaży międzynarodowej jest nowo pojawiający się aspekt geolokalizacji.

  1. 1.Konsumenci są mniej skłonni do zakupów: aby uniknąć fluktuacji cen coraz więcej osób nie dokonuje zakupów od razu, tylko monitoruje ceny w czasie. Oznacza to, że mogą znaleźć produkt gdzie indziej w bardziej korzystnej ofercie lub całkowicie zmienić planowany zakup.

 

  1. 2.Porównywarki cenowe ważnym źródłem ruchu: 86% kupujących w Internecie deklaruje używanie porównywarek cen. Kupujący nie muszą ręcznie monitorować i sprawdzać cen w poszczególnych sklepach – od razu widzą najkorzystniejsze oferty. Jednocześnie oznacza to, że premiowane są najtańsze opcje, co przekłada się na mniejsze marże i większą presję cenową.

 

  1. 3.Niska lojalność klientów: sprzedawcy, którzy są nastawieni na łowców okazji i okazjonalnych kupujących, dzięki dynamicznym cenom mogą odnieść sukces. Natomiast przyciągnięcie powracających klientów wymaga od nich przejrzystości, niezawodności i profesjonalnej obsługi sprzedażowej.

 

  1. 4.Więcej zwrotów: klienci, którzy odkryją, że zakupiony przez nich towar zmienił cenę na niższą mogą również skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy. Zwracają wtedy taki towar i kupują go ponownie po niższej cenie. Naturalnie, taka praktyka tworzy dodatkowe koszty dla sprzedawcy.

 

  1. 5.Utrata zaufania: Kolejnym problemem związanym ze strategią dynamicznych cen jest utrata zaufania klientów. Jeśli zauważą oni, że sklep systematycznie korzysta z algorytmów zmieniających ceny, ich lojalność może spaść. Warto o tym pamiętać także przy sprzedaży międzynarodowej i oferowaniu różnych cen w zależności od kraju konsumenta. Od 3 grudnia 2018 r. zaczną obowiązywać przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/302 zakazujące blokowania geograficznego przez sklepy internetowe. Oznacza to, że każdy klient będzie miał prawo do wejścia na naszą zagraniczną ofertę i zweryfikowania jej.

 

 

 

Wraz z rozwojem technologii zestaw narzędzi dostępnych dla e-sprzedawców stale się powiększa. Ceny dynamiczne, indywidualne czy sztuczny niedobór – działania te mogą szybko przyciągnąć wielu kupujących, ale nie przełożą się na wzrost zaufania do e-zakupów w dłuższej perspektywie.

 

Według badania Gemius „E-commerce w Polsce 2018” najważniejszymi czynnikami wpływającymi na decyzje internautów o wyborze miejsca, w którym dokonują oni zakupu online są nie tylko cena produktu i koszty dostawy, ale również pozytywne doświadczenia kupujących.

 

Sprzedawcy internetowi zyskają lojalnych klientów, stawiając na przejrzystość, wiarygodność i wysoką jakość usług. Pomogą im w tym funkcjonalności takie jak wyskakujące okienka wyjściowe czy zbieranie opinii kupujących.

 

 

 

O firmie Trusted Shops

Trusted Shops to europejska firma oferująca kompleksowe rozwiązania budujące zaufanie do zakupów w sieci. Od momentu założenia firmy w 1999 w Kolonii certyfikaty Trusted Shops uzyskało ponad 20 000 sklepów internetowych. Audyt ekspercki, któremu poddawani są sprzedawcy internetowi, uwzględnia szczegółowe kryteria, takie jak wypłacalność, przejrzystość cen, obsługa klienta oraz ochrona danych. Do sklepów certyfikowanych przez Trusted Shops należą takie znane firmy jak 5.10.15, Meble Abra, EuroFlorist, Neo24.pl, Cyfrowe.pl i wiele innych. Dzięki połączeniu audytu eksperckiego, ochrony kupującego oraz systemu opinii, Trusted Shops oferuje kompleksowy pakiet usług budujących poczucie bezpieczeństwa wśród konsumentów.



Tak się tworzy programistów. Wrocławski startup podbija rynek usług szkoleniowych

zdjecie

700 proc. wzrost przychodów, 2. miejsce w rankingu najlepiej zarabiających firm informatycznych w Polsce i zagraniczna ekspansja. Szkoła programowania online Kodilla.com konsekwentnie pnie się w górę, dając branży IT to, co jest jej najbardziej potrzebne - programistów.

 

Tylko w Polsce zapotrzebowanie na specjalistów IT szacowane jest na kilkadziesiąt tysięcy osób. Sama Kodilla.com wyszkoliła już 2 tys. programistów, a ogólnie absolwentów bootcamów programistycznych mamy już ok. 6 tys. Mimo tego, to nadal kropla w morzu potrzeb branży. Rynek pracy przyjąłby bowiem przynajmniej 20 razy więcej.

 

Coraz więcej osób chce szybko przekwalifikować się do pracy w IT, a wraz z tym trendem rosną w siłę firmy dające taką możliwość, czyli szkoły programowania online. Szczególnie że ich absolwenci mogą liczyć na średnio 48-procentowy wzrost zarobków już po roku od zakończenia szkolenia.

 

Ponad 700 proc. wzrost przychodów

 

Trend nauczania na bootcampach programistycznych w Polsce trwa od niedawna, chociaż w USA od lat konkuruje z uczelniami wyższymi. W tę niszę wpisała się, istniejąca nieco ponad 2 lata, szkoła programowania online Kodilla.com. Dziś znajduje się w pierwszej dziesiątce największych dostawców usług szkoleniowych w Polsce, tuż obok światowych gigantów, takich jak SAP czy Oracle (wg rankingu Computerworld 2017 r.). Odnotowując w ubiegłym roku ponad 700-procentowy wzrost przychodów, zajęła też 2. miejsce (za Cherrypick Games) w zestawieniu najlepiej zarabiających firm informatycznych w Polsce (raport Computerworld 2017 r.).

 

Dobre wyniki Kodilla.com i innych szkół programowania online w Polsce to dowód na to, jak ważne i jak potrzebne są dziś kompetencje cyfrowe. Zarówno dla pracodawców, jak i dla pracowników. Ci ostatni upatrują w IT szansy (niektórzy ostatniej) na zmianę zawodu i stylu życia poprzez znaczące podniesienie zarobków.

 

- Najczęściej przebrażowić chcą się osoby po trzydziestym roku życia, bo w swojej karierze zawodowej osiągnęły etap, po którym nie widzą możliwości dalszego rozwoju. Są to zarówno ludzie, którzy nigdy wcześniej nie mieli styczności z IT, jak i osoby, które od zawsze interesowały się programowaniem, ale do tej pory nie starczyło im odwagi lub czasu, by zająć się tym zawodowo. Większość z nich jest rozczarowana swoją pracą, zarobkami i brakiem rozwoju. Ale zdarzają się też zainteresowani w wieku 50+, którzy chcieliby jeszcze coś zmienić w swoim życiu. Przekrój zawodów, które wcześniej wykonywali, jest ogromny - mówi Marcin Kosedowski, szef marketingu w Kodilla.com.

 

Jak dodaje, do tej pory w bootcampach programistycznych wzięli udział m.in: listonosz, magazynier, wuefista czy barman. Kodowania w uczyli się także: operator kamery, stewardessa, psychiatra, prawnik czy konstruktor wiązek elektrycznych. Byli też zawodowcy, którzy chcieli podnieść swoje kwalifikacje, np. administrator baz danych, administrator serwerów, a nawet nauczyciel matematyki i… informatyki z 13-letnim stażem.

 

Nauka z gwarancją zatrudnienia?

 

Bootcamp programistyczny to 15-20 godzin nauki tygodniowo przez kilka miesięcy. Czy to wystarczy, żeby przygotować kogoś do pracy na stanowisku Junior Web Developera lub Junior Java Developera? Zgodnie z danymi Kodilla.com, spośród absolwentów tego typu szkoleń, którzy szukali etatu w IT, pracę dostało 75 proc. osób. Co z pozostałymi? Wiele szkół programowania online daje gwarancje zatrudnienia. Kursantom, którzy mimo starań i spełnienia odpowiednich warunków nie znajdą posady, zwracają pieniądze za szkolenie.

 

Ważny nie dyplom, a kompetencje

 

Wszystko wskazuje na to, że szkoły programowania online w Polsce nie tylko świetnie się mają, ale będą się dalej rozwijać. W branży IT coraz częściej liczą się bowiem umiejętności, a nie dyplomy. Z takiego założenia wyszli już tacy giganci jak m.in.: Google, IBM, Apple, EY i wielu innych, zapowiadając, że dyplomy będą miały drugorzędne znaczenie podczas podejmowania decyzji o przyjęciu nawet na stanowiska managerskie i inżynierów oprogramowania.

 

- W Polsce dzieje się już to samo. Podczas rozmów rekrutacyjnych patrzy się przede wszystkim na umiejętności. Dyplom stracił wartość, jaką miał jeszcze kilka lat temu. Absolwenci uczelni bardzo często mają bowiem spore braki w umiejętnościach praktycznych. Stąd pewnie bierze się też fakt, że wśród kursantów bootcampów programistycznych zdarzają się osoby po studiach informatycznych, które mimo dyplomu nie mogą znaleźć pracy - podsumowuje Marcin Kosedowski.

 

Będą uczyć Skandynawów

 

System nauki prowadzony w Kodilla.com sprawdził się tak dobrze, że firma chce konkurować z zagranicznymi bootcampami. W swojej ofercie ma już kursy anglojęzyczne, w tym przygotowane także dla mieszkańców Skandynawii. Czy osoby z bogatszej części Europy, zainteresowane nauką programowania, wybiorą polską szkołę? Biorąc pod uwagę, że nasi programiści są na świecie bardzo doceniani, a internet nie zna żadnych granic, jest na to duża szansa.


internet business

© eBiznesOnline. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu.