Jaki „mobile” dla „e-commerce?

PP pionoweRozwiązania mobilne od kilku lat nie są już inwestycją zaskakującą. Zyskują na popularności i powszechności, a firmy coraz częściej decydują się na nie chcąc dostarczyć użytkownikom komfort korzystania z platformy, który... od dawna mogą znaleźć już u konkurencji. Mobile to jednak nie tylko użyteczność – to interesująca forma promocji, nowy kanał sprzedaży i większy zasięg dotarcia do nas potencjalnych klientów. Może pora przestać myśleć o tym, czy inwestować w mobile, a zastanowić się, który mobile wybrać.

 

Na rynku występują liczne rodzaje rozwiązań mobilnych. Wszystkie są dobre i odpowiednio dobrane mają sens – kiedy jednak wybrać które? Aktualnie dysponujemy trzema wiodącymi możliwościami inwestycji w mobile. Pierwszą z nich jest mobilna wersja sklepu, drugą standard RWD, trzecią aplikacja mobilna. Decydując się na poszczególne rozwiązania dobrze znać ich charakterystyczne cechy, a co za tym idzie umieć dobrać odpowiednie dla siebie inwestycje, z których nasz biznes odnotuje stosowny zwrot.

Mobilna wersja sklepu to oddzielna, lecz edytowana z tego samego CMS-a, co desktopowa, odsłona witryny. Dostępna pod adresem rozpoczynającym się od litery „m.”, ma uproszczoną w stosunku do tradycyjnej witryny strukturę i może być od niej częściowo niezależna – np. posiadać inny content. Rozwiązanie to jest dobre dla osób posiadających już własny sklep i chcących jedynie dobudować jego dodatkowy odpowiednik – równocześnie jednak wymaga ingerencji programistycznych w aktualną platformę. Dużym plusem posiadania mobilnego sklepu jest możliwość decydowania, które produkty i treści będą wyświetlane na mobile'u, a które wyłącznie na desktopie. Wdrożenie drugiej witryny – w wersji mobilnej – to ok. 30-50% wzrost kosztów wartości budowy sklepu podstawowego. Koszt inwestycji obejmuje przygotowanie nowej struktury strony, wykonanie i wdrożenie projektów graficznych dostosowanych do smartphone'ów oraz zmiany programistyczne w systemie CMS. Równocześnie jednak warto podkreślić, że na to rozwiązanie rzadko decydują się sklepy internetowe. Zazwyczaj wybierają standard RWD lub dedykowaną aplikację mobilną, samą stronę mobilną traktując raczej jako rozwiązanie mało praktyczne dla tego rodzaju biznesu – konieczność zarządzania contentem dwóch sklepów bywa uciążliwa. Z mobilnej wersji strony zwykle korzystają firmy posiadające rozbudowane w swojej strukturze i funkcjonalnościach serwisy. Jeśli ich aktualne rozwiązanie spełnia swoją rolę, nie chcą budować nowej witryny, responsywnej, lecz decydują się jedynie na „dobudowanie” mobilnego odpowiednika.

W opozycji do mobilnej strony stoi inne rozwiązanie – standard RWD. To, tak zwane responsywne witryny, które są zoptymalizowane pod rozdzielczości urządzeń mobilnych. Witryna responsywna jest dostępna pod identycznym adresem, jak ta tradycyjna. Właściwie mowa o jednolitej platformie, która zmienia swój wygląd w zależności od tego, na jakim urządzeniu (smarthopne, tablet czy desktop) jest wyświetlana. Mamy więc jeden system CMS, jeden adres www. Zmiany na stronie wprowadzamy jednorazowo, a sama strona jest spójna wizualnie z tradycyjną. Nie ma mowy o uproszczeniu graficznym, które niezbędne jest w przypadku strony w „m” wersji. To idealne rozwiązanie dla platform sprzedażowych – w przypadku RWD dla e-commerce bardzo istotny jest kontekst użytkowania platformy przez jej odbiorców. Jeśli są oni dynamiczną grupą, korzystającą z Internetu na urządzeniach mobilnych, chętnie dokonają zakupu w dowolnym miejscu za pośrednictwem mobile'a – np. w podróży. Niestety wśród właścicieli e-commerce wciąż pokutuje przekonanie, że mobilne rozwiązania nie służą sprzedaży, są wyłącznie po to, by sklep lepiej wyświetlał się pod mobile'm i stanowią raczej kwestię estetyki. Nic bardziej mylnego – według raportu Mobirank w 2016 roku w Polsce już 51% stron zostało odwiedzonych za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Oznacza to, że ruch mobilny w Polsce plasuje się na 6. miejscu na świecie! Nie posiadając zoptymalizowanej pod mobile witryny ignorujemy więc ponad połowę internautów. Pora zacząć myśleć o tym, że mobile po prostu się opłaca. Idealnym przykładem platformy sprzedażowej w standardzie RWD jest nowy system e-commerce dla Wydawnictwa C.H. Beck. To największa w Polsce księgarnia prawnicza, która przy okazji wdrażania nowego systemu zdecydowała się na jego responsywną wersję. Rozwiązanie to zostało idealnie dopasowane do grupy docelowej. Księgarnia sprzedaje specjalistyczne publikacje prawnicze, podatkowe, językowe i biznesowe dedykowane osobom, które korzystają z nich na co dzień w swojej pracy zawodowej. Jest to aktywna grupa odbiorców, którzy chcą możliwie jak najszybciej i intuicyjnie dotrzeć do poszukiwanego produktu, zarówno w tradycyjnej wersji drukowanej, jak i w postaci e-booków. Tu idealnie sprawdza się RWD, które zapewnia użytkownikom wygodne poruszanie się po sklepie, niezależnie od urządzenia i rozdzielczości ekranu. Platforma jest wyposażona w liczne funkcjonalności sprzedażowe dedykowane swojej branży, a przy tym wspiera rozwój sprzedaży bezpośrednio z urządzeń mobilnych.

Pozostałe plusy RWD? Komunikacyjna i wizerunkowa spójność z tradycyjną witryną oraz łatwość w zarządzaniu. Minusy? Na tyle duża ingerencja w już istniejący sklep, że rozwiązanie to jest właściwie dedykowane firmom dopiero budującym swoją platformę lub planującym zrobić to od nowa, bo przerobienie starej będzie wymagało dużych nakładów pracy firmy IT. Obecnie wdrożenie sklepu od razu w responsywnej wersji nie jest rozwiązaniem drogim dlatego warto o nim pamiętać przy projektowaniu nowego sklepu.

Co na to aplikacja mobilna? Trzecią formą inwestycji w mobile jest aplikacja mobilna stworzona z myślą o realizacji konkretnych celów – np. aplikacje ogłoszeniowe służące stricte dokonywaniu zakupów – OLX lub Allegro, które za skorzystanie z mobilnego rozwiązania oferują swoim użytkownikom dodatkowe zniżki lub inne bonusy; te o bardziej promocyjnym charakterze – np. aplikacje do wyszukiwania w sklepie online ubrań oglądanych stacjonarnie, na podstawie ich zdjęć, wirtualnym przymierzaniu akcesoriów np. okularów, biżuterii; towarzyszące eventom reklamowym; czy aplikacje służące obsłudze programów lojalnościowych do zbierania punktów lub otrzymywania innych spersonalizowanych komunikatów od marek. Dzięki temu klient może zobaczyć produkt w “realu” i sprawdzić, czy w Internecie nie kupi go taniej. Aplikacja mobilna to zazwyczaj rozwiązanie służące budowaniu dalszej komunikacji z konsumentem, wzmacnianiu jego lojalności oraz nagradzaniu zaufania. Równocześnie jednak zwykle to rozwiązanie traktuje się dodatkowo – uzupełniająco wobec posiadanego na co dzień rozwiązania – RWD lub strony mobilnej. Pamiętajmy także o tym, że związane jest ono z większą inwestycją, dlatego jej wdrożenie ma sens, jeśli mamy na nią konkretny pomysł, który pomoże nam realizować założone cele biznesowe.  

Bez względu na to, które rozwiązanie mobilne wybierzemy, pewne jest tylko jedno: mobile wspiera e-commerce. To nie tylko optymalizacja witryny pod kątem użytkownika, to także ogromne wsparcie dla SEO (od szumnej aktualizacji Google, zwanej Mobilegeddon, wyszukiwarka premiuje witryny zoptymalizowane pod kątem mobile – póki co wyłącznie w mobilnych wynikach, ale kto wie jak będzie wkrótce...), możliwość analizy ruchu użytkowników w podziale na mobile i web, skuteczna metoda promocji, ale przede wszystkim: dodatkowy, coraz bardziej popularny kanał sprzedaży. Potwierdzają to niepodważalne statystyki: w ostatnich pięciu latach liczba użytkowników mobilnego internetu w Polsce, korzystających z dedykowanych rozwiązań mobilnych wzrosła o ok. 4 mln (raport: Rynek mobilnego internetu i usług dodanych (VAS) w Polsce 2016).

 

Anna Siry – Sales Department Manager Positive Power Sp. z o.o.      
Firma Positive Power Sp. z o.o. to software house dostarczający rozwiązania wspomagające procesy biznesowe klientów oraz wdrażający zintegrowane działania sprzedażowe w sieci w oparciu o dedykowane platformy e-commerce, zaawansowane systemy B2B oraz rozwiązania mobilne. Positive Power Sp. z o.o. działa na rynku od 15 lat i realizuje projekty IT dla największych marek z kraju i z zagranicy, m.in. Onet SA, Wydawnictwo C.H.BECK, DP Polska, Runmageddon, Libet SA, Szkla.com . Od 2014 roku spółka jest częścią grupy kapitałowej INDATA SA notowanej na GPW SA.

 

Festiwalowy ból głowy

Przed nami trwające trzy miesiące wielkie święto muzyki. Już niebawem Europę zaleje wakacyjna fala festiwali. Zawyżona cena biletu, brak jego dostawy, niezgodność z umową - oto niektóre z problemów, na jakie skarżą się konsumenci do Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

Najczęstsze problemy:

  • Dostarczania biletów następuje np. trzy dni przed wydarzeniem, w sytuacji gdy zakup jest dokonywany pól roku wcześniej. Konsumenci niecierpliwią się i nie są pewni czy je dostaną.
  • Utrudniony kontakt z pośrednikiem, który często zaznacza, że nie odpowiada,
    za niezgodności z umową.
  • Bilet niezgodny z umową – np. konsument kupił bilet na mecz w pierwszych rzędach, otrzymał bilety w miejscu z ograniczona widocznością (sufit budynku zasłaniał widok części boiska, ponieważ został ulokowany w wysokich rzędach). Cena, jaką zapłacił wyniosła ok. 100 funtów, natomiast otrzymał bilety
    o wartości ok. 7 funtów.
  • Platformy internetowe podają nominalną cenę biletu, jednak za pośredniczenie
    w sprzedaży pobierają prowizję (w Polsce jest to uznawane za wykroczenie).

 

Dokonując zakupów na platformie pośredniczącej, konsument powinien mieć świadomość z kim dokładnie zawiera umowę. Często przedsiębiorca jest jedynie łącznikiem pomiędzy kupującym ze sprzedawcą. Może się wówczas okazać, że jest nim osoba fizyczna, a co za tym idzie wówczas tracimy nasze uprawnienia konsumenckie.

ECK przyjrzało się praktykom hiszpańskiego pośrednika, który pobiera prowizję
za odsprzedaż biletów, co oznacza, że kupujący musi zapłacić wyższą cenę niż nominalna (tego typu praktyka podlega również karze w Hiszpanii). Jednocześnie
w regulaminie przedsiębiorcy znajdujemy informacje, iż po akceptacji warunków firmy zwalniamy ją z odpowiedzialności. ECK jak dotąd nie otrzymało skarg na ww. firmę, niemniej jednak odnotowano skargi na innego hiszpańskiego przedsiębiorcę, który stosował podobne praktyki. W ramach współpracy ECK i UOKiK w zakresie CPC-Net
w zeszłym roku sprawa firmy była konsultowana z urzędem.

Przykładowa sprawa:

Grupa polskich konsumentów za pośrednictwem czeskiej platformy biletowej kupiła bilety na koncert znanego zespołu
w Pradze. Cena jednego biletu wynosiła około 350 zł. Na krótko przed koncertem okazało się, że gitarzysta zespołu ze względów zdrowotnych jest zmuszony zrezygnować z występu. Jego nieobecność oznaczała dla konsumentów rezygnację
z uczestnictwa w wydarzeniu, niestety organizator nie przewidział takiej możliwości. Konsumenci zgłosili sprawę do ECK Polska, które dzięki współpracy z ECK Czechy pomogło konsumentom uzyskać zwrot za niezgodne z umową bilety.

Odstąpienie od umowy

Jesteśmy przyzwyczajeni do możliwości rezygnacji z zakupu dokonanego przez internet. Warto jednak pamiętać, że istnieją wyjątki. Jednym z nich jest zakup biletu np. na koncert lub festiwal. Ten typ transakcji nie jest uregulowany ustawą o prawach konsumenta, a ustawą usługach turystycznych, co oznacza, że nie mamy możliwości zwrotu towaru zakupionego przez internet w ciągu 14 dni.

Odsprzedaż biletu

Bilet na imprezę artystyczną, rozrywkową lub sportową można odsprzedać.
Gdy przykładowo Pan Kowalski kupił bilet na koncert w Berlinie, ale z powodu choroby nie może pojechać, ma prawo go zbyć, np. zamieszczając ogłoszenie
w serwisie aukcyjnym. Nie ma jednak prawa oferować sprzedaży takiego biletu powyżej jego pierwotnej ceny, czyli z zyskiem. Stosowanie wyższej ceny uznawane jest za wykroczenie. Często zdarza się jednak, że firmy prowadzące sprzedaż biletów na koncert w swoich regulaminach wyłączają prawo konsumenta do odsprzedaży, wówczas nie ma możliwości odzyskania pieniędzy za niewykorzystany bilet.


Jak i kiedy reklamować?

Przed wysłaniem reklamacji warto ustalić kto odpowiada za nasze niedogodności, czy jest to pośrednik, czy organizator imprezy. Skargę każdorazowo należy złożyć
w formie pisemnej, zachowując potwierdzenie. Jeżeli organizator bądź firma pośrednicząca w sprzedaży są zarejestrowane w innym kraju UE, Norwegii lub Islandii, wówczas o pomocy lub porady w sprawie udzieli Europejskie Centrum Konsumenckie.

Warto pamiętać:

  • Poszukaj w regulaminie informacji odnośnie podmiotu, z którym zawierasz umowę.
  • Nie masz prawa do zwrotu biletu w ciągu 14 dni od dnia zakupu, nawet jeżeli transakcji dokonałeś przez internet.
  • Sprawdź, jaka była cena nominalna biletu, jego sprzedaż po wyższej cenie jest wykroczeniem.

 

Europejskie Centrum Konsumenckie (ECK) należy do Sieci Europejskich Centrów Konsumenckich (ang. ECC-Net), służących pomocą konsumentom w całej UE. Europejskie centra konsumenckie bezpłatnie informują konsumentów o ich prawach w Unii Europejskiej oraz pomagają w polubownym rozwiązywaniu sporów ponadgranicznych z przedsiębiorcami mającymi siedziby w UE, Norwegii oraz Islandii. Konsumenci mogą zgłaszać do ECK swoje skargi na nieuczciwe praktyki zagranicznych biur podróży, linii lotniczych, sklepów internetowych czy komisów samochodowych za pomocą formularza skargi dostępnego na stronie internetowej www.konsument.gov.pl, drogą telefoniczną (22 55 60 118), e-mailem ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ) lub osobiście odwiedzając siedzibę centrum w Warszawie przy Placu Powstańców Warszawy 1.

Dodatkowe informacje:
Katarzyna Słupek
Specjalista ds. komunikacji
Europejskie Centrum Konsumenckie
Tel.: 22 55 60 248
E-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
@ECCPoland
Aplikacja ECC-Net Travel
Newsletter           

Niniejsza informacja prasowa jest częścią działania 670714 — ECC-Net PL FPA, które otrzymało dofinansowanie w ramach dotacji na działania Europejskich Centrów Konsumenckich (ECC-Net) z Programu Ochrony Konsumentów w Unii Europejskiej na lata 2014-2020.

Treść informacji prasowej przedstawia poglądy autora i stanowi jego wyłączną odpowiedzialność; w żaden sposób nie odzwierciedla poglądów Komisji Europejskiej i/lub Agencji Wykonawczej ds. Konsumentów, Zdrowia, Rolnictwa i Żywności ani innego organu Unii Europejskiej. Komisja Europejska i/lub Agencja Wykonawcza nie przyjmują odpowiedzialności za żadne wykorzystanie zawartych informacji.


Jak kupić sprzęt sportowy przez Internet?

Nikogo już nie zaskakują zakupy przez Internet. W sieci zamawiamy praktycznie wszystko – odzież, bilety lotnicze, a nawet produkty spożywcze. Czasem jednak pojawiają się obawy, czy zakupy w danym sklepie internetowym są bezpieczne. Czy produkt na pewno zostanie do nas dostarczony? Czy będzie zgodny z opisem
i zdjęciem? Trusted Shops, firma oferująca gwarancję zwrotu pieniędzy klientom sklepów internetowych, wraz z MartesSport.pl radzi, jak bezpiecznie kupić sprzęt sportowy przez Internet.         

 

Jak kupić sprzęt sportowy przez Internet?

 

Dlaczego przez Internet?

Zakupy przez Internet z roku na rok zyskują na popularności. Najnowsze badania przeprowadzone przez TNS Polska na zlecenie Trusted Shops wskazują, że prawie co drugi Polak robi zakupy online przynajmniej raz w roku. Coraz więcej osób decyduje się na tę formę zakupów ze względu na wygodę i oszczędność czasu. Robiąc zakupy w sieci nie musimy się spieszyć i możemy zapoznać się z opiniami na temat interesującego nas produktu. Na stronie sklepu internetowego możemy również znaleźć numer telefonu na infolinię lub formularz kontaktowy, dzięki któremu otrzymamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Jeśli zależy nam na bezpieczeństwie warto skorzystać z gwarancji zwrotu pieniędzy, dzięki której w przypadku braku dostawy lub zwrotu towaru odzyskamy wpłacone środki.

 

Potrzeby na pierwszym miejscu

W sklepach internetowych znajdziemy przede wszystkim szeroki wybór produktów. Jeśli szukamy konkretnego sprzętu lub marki, warto skorzystać z wyszukiwarki i ustawić odpowiednie filtry. Niektóre sklepy przygotowują również specjalne zakładki z aktualnymi promocjami, gdzie można znaleźć ciekawe okazje. Przemysław Golba, przedstawiciel sklepu internetowego Martes Sport mówi o tym, jakie produkty są najchętniej kupowane na wiosnę:

 

„Wiosna to okres, gdy natura budzi się do życia. Klienci zauważają, że dni są coraz dłuższe
i cieplejsze, dlatego chętnie robią zakupy z myślą o aktywnościach na świeżym powietrzu. Największym zainteresowaniem w tym czasie cieszą się przede wszystkim buty sportowe, ale i np. plecaki, kije trekkingowe czy rowery. Wiosna to również czas na wymianę garderoby, zamiast grubych czapek i ciepłych kurtek klienci wybierają koszulki z krótkim rękawem, czapki z daszkiem czy lekkie spodnie trekkingowe. Ze względu na wyższe temperatury wielu rodziców szuka nowych (wiosenno-letnich) butów dla swoich pociech, ale także hulajnóg czy rolek, które uatrakcyjniają pobyt na zewnątrz”.

 

Buty sportowe dla młodego piłkarza

Jeżeli w danym momencie potrzebujemy butów sportowych dla dziecka, wystarczy zaznaczyć kryteria pozwalające na filtrowanie produktów takie jak rozmiar, kolor, a nawet cena. Dzięki tej opcji można zdecydowanie ograniczyć liczbę oferowanych produktów do tych, które nas konkretnie interesują. Sklepy internetowe oferują także informacje o tym, czy dany produkt jest dostępny w sprzedaży. Wybierając rozmiar możemy skorzystać
z przygotowanej tabeli, która na pewno ułatwi dokonanie właściwego wyboru. Na stronie sklepu znajduje się również informacja o koszcie wysyłki i przewidywanym terminie dostawy. Bez wychodzenia z domu otrzymujemy wszystkie niezbędne wiadomości na temat butów (opinie, informacje techniczne, itp.), a także mamy możliwość szybkiego porównania butów z innymi produktami.

 

Powrót na siłownię po kontuzji

Załóżmy, że jesteśmy po poważnej kontuzji kolana. Zanim wrócimy na siłownię, warto zabezpieczyć nasze kolano przed ponownymi urazami. Szukając odpowiedniego zabezpieczenia, najlepiej wybrać kategorię „siłownia i fitness” lub podobną, a następnie podkategorię „akcesoria”. Można również bezpośrednio zaznaczyć kategorię „promocje” oraz „wyprzedaże”. Poszukując opaski uciskowej należy pamiętać o wyborze odpowiedniego rozmiaru. Wybrany produkt dodajemy do koszyka,
a następnie przechodzimy do kasy. Większość sklepów oferuje możliwość korzystania z kodów rabatowych, a nawet karty stałego klienta. Następnie pozostaje nam decyzja o sposobie dostawy oraz płatności. Wiosna to dla wielu osób czas powrotu do aktywności fizycznej po długiej zimie, więc warto zaopatrzyć się w niezbędny sprzęt i akcesoria. Później pozostaje już tylko praca nad formą
i sylwetką, aby zdążyć przed latem.

 

 

 

O firmie Trusted Shops

Trusted Shops to europejska firma oferująca kompleksowe rozwiązania budujące zaufanie do zakupów w sieci. Od momentu założenia firmy w 1999 w Kolonii certyfikaty Trusted Shops uzyskało ponad 19 000 sklepów internetowych. Audyt ekspercki, któremu poddawani są sprzedawcy internetowi, uwzględnia szczegółowe kryteria, takie jak wypłacalność, przejrzystość cen, obsługa klienta oraz ochrona danych. Do sklepów certyfikowanych przez Trusted Shops należą takie znane firmy jak 5.10.15, Meble Abra, EuroFlorist, Neo24.pl, Cyfrowe.pl i wiele innych. Dzięki połączeniu audytu eksperckiego, ochrony kupującego oraz systemu opinii, Trusted Shops oferuje kompleksowy pakiet usług budujących poczucie bezpieczeństwa wśród konsumentów.

 

 

Kontakt dla prasy

Joanna Berger

LEWIS

Tel. 22 661 53 61
Tel. kom.: 606 994 050

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Więcej informacji na temat firmy oraz zdjęcia w wysokiej rozdzielczości dostępne są na stronie http://www.trustedshops.pl/handlowcy/press-centre.html


Procesy biznesowe w służbie rozwoju

 

BPM1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Nie istnieje firma, w której nie ma procesów biznesowych, może tylko istnieć firma, której pracownicy nie zdają sobie z tego sprawy” – do takiego wniosku można dojść po wysłuchaniu prelekcji na konferencji Business Process Management Trends. Jak przystało na wydarzenie o procesach biznesowych, zaczęliśmy od próby odpowiedzi na pytanie, czy w dzisiejszych czasach zarządzanie procesami jest komukolwiek potrzebne. Z zagadnieniem zmierzył się Łukasz Tartanus z portalu Procesowcy.pl. Kiedy tylko dowiedzieliśmy się, że dla usprawnienia pracy każdej firmy procesami trzeba zarządzać, Jakub Romankiewicz z firmy WEBCON podzielił się doświadczeniami z pracy osoby, która BPM wdraża na co dzień. A że bez takiego wdrożenia nigdy nie pokonamy konkurencji przekonywał reprezentant Macrologic, Jarosław Witwicki. Po przerwie kawowej i odwiedzaniu stoisk naszych Sponsorów, wróciliśmy do świata procesów – od strony teoretycznej, a więc trendów, nurtów, kierunków rozwoju i samej historii dziedziny opowiadali: dr Witold Staniszkis z Rodan Development oraz Jarosław Żeliński z IT-Consulting. Aspektami praktycznymi zaś zajęli się: Jacek Paszek (eDokumenty), mówiący o instynktownym interfejsie oraz Michał Prusaczyk (Makigami), który przestrzegał przed multitaskingiem i wykonywaniem wielu zadań jednocześnie. Warto było posłuchać również przybyłej w zastępstwie dr. Przemysława Sołdackiego Moniki Pietruszyńskiej, przybliżającej nam schemat działania platformy Amodit oraz Cezarego Szweda z Politechniki Warszawskiej, który zamknął konferencję, dzieląc się ze słuchaczami swoim doświadczeniem na temat wdrażania systemu zarządzania projektami.

Dziękujemy za inspirujące wystąpienia wszystkim Prelegentom oraz Sponsorom wydarzenia, a słuchaczom za dużą frekwencję. Przypominamy również, że część prezentacji dostępnych będzie na stronie BPM Trends w zakładce „Fotorelacja”.
Jednocześnie zapraszamy do bezpłatnego udziału w kolejnych konferencjach, które będą miały miejsce już niebawem:
HR Solutions Trends: 30.05.2017
Infratech Summit: 31.05 2017

Giełda usług rolnych w wersji mobile

AgroDealOd kilku lat słyszymy, że to właśnie ten rok będzie rokiem mobi. Teraz także przedstawiciele branży rolniczej mogą śmiało ogłosić, że nastał rok mobi. Wszystko to za sprawą aplikacji AgroDeal.

 

Portale ogłoszeniowe czy też ich odpowiedniki w formie aplikacji już dawno stały się niemalże naturalnym elementem codziennego życia. Umożliwiają one zarówno wystawianie własnych ogłoszeń, jak i docieranie do poszukiwanych przez nas przedmiotów i usług. Jednak do tej pory brakowało rozwiązania dedykowanego branży rolniczej, która to w ostatnich latach rozwija się niebywale.

 

Aplikacja AgroDeal to proste narzędzie, które pozwala szybko znaleźć interesujące oferty wynajmu maszyn i sprzętów rolnych w danej okolicy oraz skontaktować się z ogłoszeniodawcą. Umożliwia także publikowanie własnych ogłoszeń i stały dostęp do odpowiedzi od zainteresowanych. Jej głównym zadaniem jest maksymalne uproszczenie poszukiwań konkretnych usług, czy też prezentacji własnego sprzętu, który może posłużyć innym, generując przy tym dodatkowy zarobek z wynajmu.

 

Postawiliśmy na stworzenie przyjaznego rozwiązania, które w branży rolniczej ma przejąć rolę popularnego portalu ogłoszeń lokalnych. Dzięki wąskiej specjalizacji, użytkowanie aplikacji znacząco ułatwi poszukiwania konkretnych rozwiązań, wesprze nawet niewielki biznes - a co za tym idzie - ułatwi codzienną pracę. Obserwowaliśmy od wielu lat jak prężnie rozwija się ta branża, z jak wielkim entuzjazmem rolnicy podchodzą do rozwiązań ułatwiających im poszczególne czynności, jak chętnie korzystają z nowych technologii. Za pomocą aplikacji chcemy niejako tworzyć społeczność branżową, ale też budzić świadomość, iż zakupione maszyny mogą dodatkowo na siebie zarobić i to za sprawą zaledwie kilku kliknięć – komentuje Milena Wasielak, Specjalista ds. Marketingu AgroDeal.

 

AgroDeal jest dostępna bezpłatnie dla użytkowników urządzeń z systemem Android.

internet business

© eBiznesOnline. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu.